Witaj w Wrzesińskie Forum Oświatowe
  Zarejestruj się ! Strona główna    Tematy    Wyślij artykuł    Pliki    Forum    Galeria    Publikacje  
Jak to zrobić ?

Kto jest on-line
Teraz online:

 Gości: 10
 Użytkowników: 0


Login
Pseudonim

Hasło

Security Code:
Security Code
Wpisz Security Code


Nie masz jeszcze konta?
Możesz je założyć.
Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał wiele przywilejów.

Menu

Strona główna

Wyślij artykuł
Tematy
Publikacje nauczycieli
Konkursy matematyczne
Archiwum artykułów
Szukaj

Nasza Galeria
Forum dyskusyjne
Ciekawe linki
Pliki do pobrania
Krzyżówki

Twoje konto
Prywatna poczta
Napisz do nas


Publikacje
· Awans zawodowy
· Biologia
· Chemia
· Edukacja czytelnicza
· Edukacja europejska
· Edukacja regionalna
· Fizyka
· GeoGebra
· Geografia
· Historia
· Informatyka
· Język angielski
· Język niemiecki
· Język polski
· Kształcenie zintegrowane
· Lekcja wychowawcza
· Matematyka
· Przedmioty zawodowe
· Przyroda
· Psychologia
· Religia
· Scenariusze uroczystości
· Sztuka
· Technika
· Wychowanie fizyczne
· Wychowanie przedszkolne

Nowe pliki
· 2009 finał cz.2 
· 2009 finał cz.1 
· 2008 finał 2 
· 2008 finał 1 
· 2008 etap rejonowy cz.2 

Nowe linki
· Orzecznictwo w Sprawach Oświatowych 
· Zespół Szkół Nowy Folwark 
· Wychowanie 
· Polonica - kursy języka polskiego jako obcego dla dzieci 
· Portal Edukacyjny Przyrodnik 

Archiwum
20-02-2013
· Nowe publikacje
09-12-2012
· Matematyczno-fizyczne podróże
· Zielona Szkoła z matematyką
03-11-2012
· Nowe publikacje
27-10-2012
· Nowe publikacje
20-09-2012
· Nowe publikacje
27-08-2012
· XII Podsumowanie Konkursów Matematycznych
21-06-2012
· Nowe publikacje
13-06-2012
· Kabecjanie dają radę - projekt realizowany w SSP1 we Wrześni
26-05-2012
· Nowe publikacje
05-03-2012
· Nowe publikacje
15-10-2011
· COMENIUS w Gimnazjum Nr 1
11-07-2011
· Nowe publikacje
14-06-2011
· Gimnazjum nr 1 Szkołą Odkrywców Talentów
05-06-2011
· XI Podsumowanie Konkursów Matematycznych w powiecie wrzesińskim
16-05-2011
· Nowe publikacje
21-03-2011
· Witaj wiosno!
25-02-2011
· Nowe publikacje
10-10-2010
· XIX Szkolny Rajd Patrona SSP1 we Wrześni
11-09-2010
· Podsumowanie Konkursów Matematycznych 2010

Starsze artykuły

Moja wizja sportu

(7227 odsłon)


"Dość liczne niestety i być może coraz bardziej widoczne są oznaki kryzysu, który zagraża czasem fundamentalnym wartościom etycznym sportu. Obok sportu, który pomaga człowiekowi, istnieje bowiem inny sport, który mu szkodzi; obok sportu, który uszlachetnia ciało, istnieje sport, który je poniża i zdradza; obok sportu, który służy wzniosłym ideałom, jest też sport, który zabiega wyłącznie o zysk; obok sportu, który jednoczy, jest też taki, który dzieli."

(Jan Paweł II, Wielki Jubileusz Zbawienia, 28.X.2000).

Na początku niniejszej pracy trzeba wyjaśnić, co to w ogóle jest sport, skąd wzięło się to słowo, co ono oznacza, jakie są jego korzenie. Ma to niebagatelne znaczenie dla dalszych treści tego opracowania, gdyż wokół tego pojęcia wszystko będzie się obracać.

Otóż, historia wielu dziedzin sportu nawiązuje do czynności człowieka w zamierzchłej przeszłości, jak łowiectwo, wędkarstwo, łucznictwo, wioślarstwo, narciarstwo itd. Dla starożytności sport to nic innego jak agon, czyli walka, rywalizacja, zmaganie się. Cel, jaki przyświecał zmaganiom fizycznym był jasny i zrozumiały. Poprzez ćwiczenia cielesne młody człowiek przygotowywał się do bitew, walk, wojny, które w ówczesnych czasach prowadzone były za pomocą siły mięśni, a nie jak we współczesnym świecie za pomocą bomb, rakiet, czołgów, karabinów. W średniowieczu były znane gry i zabawy będące elementem wychowania rycerskiego. Można więc śmiało powiedzieć, że sport w zamierzchłych czasach pełnił funkcję utylitarną, ułatwiającą zmagania wojenne.

W starożytności powstały różne dyscypliny sportowe, ich geneza związana jednak była z obrzędowością religijną. Stopniowo z form demokratycznych i powszechnych zawodów wytworzył się podział na zawodników i widzów. Te formy aktywności, podobnie jak w przypadku kapłanów, aktorów były demonstracją pewnych umiejętności, które prezentowało się przed zbiorowością, dla zbiorowości, także - w imieniu zbiorowości. Sport był demonstracją pewnych umiejętności, potrzebnych w czasie walki, łowów, podróży itp. odrywając się jednak od zastosowań praktycznych i rzeczywistych. Nie zawsze zresztą, bo na przykład w walkach gladiatorskich i w średniowiecznych turniejach, (choć w mniejszym stopniu) zachowana była zasada pełnego realizmu. W obu przytoczonych przypadkach miały one także odniesienia religijne. Z kolei gra w piłkę w starożytnym Meksyku miała interpretacje symboliczną związaną z kultem słońca. Indywidualny sukces sportowy był nie tylko źródłem popularności, ale w pewnych społecznościach nominował do warstwy wyższej ( aristos – Grecja Starożytna).

Począwszy od pierwszych lat XIX wieku znaczenie sportu nabierało innej formy. Zaczęto zakładać kluby sportowe, powstawały związki, zrzeszenia, organizacje krajowe czy międzynarodowe. Powstawały pierwsze przepisy, określające reguły, według których toczyła się rywalizacja. Wskrzeszono na nowo Igrzyska Olimpijskie, co miało olbrzymie znaczenie w dynamicznym rozwoju nie tylko sportu, ale całej kultury fizycznej. Zaczęło powstawać wiele nowych dyscyplin, wprowadzano modyfikacje do już istniejących. Choć po dzień dzisiejszy wojsko nie odstąpiło od ćwiczeń ruchowych (musztra), ten cel, przyświecający uprawianiu ćwiczeń fizycznych nie jest już najważniejszym.

Jak głosi regułka encyklopedyczna:

„Sport to świadoma i dobrowolna działalność człowieka, której istotę stanowi indywidualne bądź zespołowe współzawodnictwo na lądzie, w wodzie i powietrzu, w pokonywaniu czasu, przestrzeni, przeszkód naturalnych lub sztucznych oraz przeciwnika. Rozróżnia się 2 główne odmiany sportu: wyczynowy (amatorski i zawodowy) - w którym dominującym czynnikiem jest osiągnięcie jak najlepszego wyniku, oraz rekreacyjny - w którym głównie nacisk kładzie się na utrzymanie sprawności fizycznej, odprężenie i dobre samopoczucie. Niektóre elementy sportu mają wspólne cechy z kulturą fizyczną, wychowaniem fizycznym, rehabilitacją cielesną i turystyką”.

Czytając tę definicję, a szczególnie fragment mówiący o tym, że sport kładzie nacisk na odprężenie i dobre samopoczucie, mam mieszane uczucia. Rzucają mi się przed oczy choćby ostatnie wypadki śmiertelne na torach wyścigowych, upadki na skoczniach narciarskich, bójki na stadionach piłkarskich, czy halach sportowych, a wreszcie przypadki (coraz częstsze) łapania „sportowców” na dopingu. Celowo słowo sportowiec wziąłem w cudzysłów, gdyż moim zdaniem ktoś, kto ubiega się o takie miano powinien wspomagania organizmu niedozwolonymi środkami unikać „jak ognia”.

Równie niebezpiecznym zjawiskiem powszechnie spotykanym jest problem wczesnej specjalizacji i obrzydliwej komercjalizacji sportu. A przecież sport nosi w sobie bogate dziedzictwo wartości takich jak: metodyczne przygotowanie, trenowanie odruchów, wyważone zaangażowanie własnych energii, kształtowanie woli, męstwo, kontrola wrażliwości, wytrwałość, wytrzymałość, znoszenie trudów i niewygód, wstrzemięźliwość, panowanie nad własnymi uczuciami, poczucie lojalności, umiejętność podporządkowania się zasadom, prawość, uczciwość, poświęcenie, wyrzeczenie i solidarność, braterstwo, przyjaźń, wierność zobowiązaniom, szlachetność, sprawiedliwość, wspaniałomyślność wobec pokonanych, zrównoważenie i pokój ducha w porażce. Wydaje się, że co najmniej połowa tych wartości we współczesnym sporcie profesjonalnym nie ma przełożenia na rzeczywistość. Ciężko znaleźć wśród wybitnych sportowców opanowanych, przyjaznych, sprawiedliwych czy uczciwych herosów; raczej przebiegłych, zakłamanych, rozdrażnionych i narażonych na olbrzymi stres ofiar własnych marzeń. Marzeń o zdobyciu sławy, bogactwa, podziwu

Sport to zarazem potężna - i coraz potężniejsza - gałąź współczesnego przemysłu rozrywkowego - biznesu, którym rządzą bezwzględne prawa rynku. Sportowiec jest pracownikiem wytwarzającym osobliwy produkt i sprzedającym specyficzny towar. Ale i sam bywa zarazem towarem. Podpisanie kontraktu oznacza, że staje się on nie tylko reprezentantem, ale zakładnikiem klubu, menedżera bądź posiadacza karty zawodnika, którą banki biorą w zastaw, którą można handlować do woli. Bez zgody właściciela karty nie można zmienić barw klubowych, miejsca zamieszkania czy firmy reklamowanej przez pracodawcę

Oblepiony logami sponsorów sportowiec staje się „chodzącym słupem ogłoszeniowym” i nieomal niewolnikiem reklamodawców - nie ma prawa założyć innej koszulki niż tej, którą narzuca mu kontrakt. Jego życie sportowe i osobiste obwarowane zostaje licznymi ograniczeniami: właściwie traci on wolność wyboru - nie tylko w podstawowych kwestiach życiowych, ale i sprawach zgoła marginalnych - którą to wolność traktuje się zwykle jako konieczny warunek podmiotowości człowieka. Jest sprawą zrozumiałą, że nie da się w ogóle odciąć sportu zawodowego od interesów ekonomicznych, ani o idealizowanie czystego amatorstwa, idzie raczej o to, by sport był postrzegany w dynamice służby, a nie zysku.

Jan Paweł II na Międzynarodowym Jubileuszu Sportowców w Rzymie, 14.IV.1984r. powiedział: "Sport jest radością życia, zabawą, świętem, a więc jako taki winien być ceniony, lecz dzisiaj powinien może uwolnić się od nadmiaru formalizmu oraz profesjonalizmu, poprzez odzyskanie swej bezinteresowności, swej zdolności do utwierdzania więzi przyjaźni, do promowania dialogu oraz wzajemnej otwartości jednych wobec drugich, w celu wyrażenia przez to bogactwa istnienia, które jest o wiele bardziej wartościowe od posiadania, a co za tym idzie przewyższa ono twarde prawa produkcji i konsumpcji oraz każdą inną utylitarną i hedonistyczną wizję życia”.

Komercjalizacja sportu wymusza na trenerach, federacjach obniżanie granicy wieku, w którym „należy” zacząć intensywny proces treningowy. Jest to kolejny problem, który porusza nie tylko mnie, ale również wielu teoretyków sportu, psychologów czy pasjonatów „czystego” sportu.

Już od najmłodszych lat trenerzy aplikują swym nieświadomym podopiecznym olbrzymie dawki wysiłku, które młody organizm ze łzami w oczach, ale zaciśniętymi zębami przyjmuje wierząc, że w przyszłości choć raz stanie na najwyższym stopniu podium, słuchając hymnu i patrząc na wznoszącą się w górę flagę swego kraju. Jednak widząc przykłady młodych chińskich gimnastyczek, skoczków do wody czy tenisistów stołowych, warto zadać sobie pytanie: Czy warto katować swe ciało i umysł, tracąc jednocześnie cały okres dzieciństwa dla tych – w najlepszym wypadku – kilku lat splendoru czy sławy?

Urazy cielesne po tak intensywnych treningach gimnastycznych pojawiają się bardzo wcześnie. Spotyka się przypadki, że w wieku dwudziestu kilku lat niezbędna jest operacja stawów, które nadają się tylko do wymiany. Nie mówiąc już o tym, że rozpoczęcie treningów już w wieku 6-7 lat zmusza niejednokrotnie dziecko do opuszczenia swego domu rodzinnego, najbliższych, przyjaciół. Jest to dla takiego „malucha” oprócz obciążenia fizycznego, również olbrzymie obciążenie psychiczne. Ciężko jest mi zrozumieć, jak na coś takiego pozwolić mogą rodzice.

Dużą winą obarczam w tym wypadku również trenerów, którzy kosztem nieświadomego, utalentowanego dziecka chcą zaspokoić swoje prywatne ambicje, nie patrząc zupełnie na dobro swych podopiecznych. Traktują ich przedmiotowo, powtarzają, że tylko maksymalny wysiłek podczas treningów może przynieść skutek, wykorzystują do granic możliwości te młode organizmy. I tu nasuwa się pytanie. Jakie są te możliwości, gdzie leżą ich granice i kiedy te granice staną się nie do pokonania ludzkimi siłami? Co roku w wielu dyscyplinach sportu poprawiane są wszelkiego rodzaju rekordy, poprzeczka podnoszona jest coraz wyżej. Pytanie tylko, kiedy wysokość ta będzie nieosiągalna bez stosowania niedozwolonych środków dopingujących? I tu nasuwa się kolejny problem współczesnego sportu, coraz bardziej powszechny i coraz bardziej niebezpieczny.

DOPING

Dzięki postępowi medycyny potrafimy skutecznie zwalczać ból, depresję, bezsenność, możemy zwiększyć siłę mięśni, wydolność płuc lub rozumu. Medycyna i sukces często występują wspólnie. Słusznie są przedmiotem podziwu. Kuriozum stanowi sytuacja w sporcie zawodowym. Sportowiec, a w szczególności taki, który został wybrany do reprezentowania swego kraju w międzynarodowych zawodach (Igrzyskach, MŚ), ma stanowić wzór dla oglądających go setek tysięcy, jeśli nie milionów widzów, wśród których nie brakuje również dzieci. A dziecko to taka istota, która bardzo szybko „podchwytuje” wzorce osobowe i identyfikuje się ze swoim idolem, chce być takie jak on.

Mądre słowa wypowiedział Jan Paweł II podczas audiencji dla drużyny Atalanta Bergamo 6.XII.1997r.: "Nigdy nie zapominajcie, drodzy atleci, że inni ludzie, a w szczególności młodzi, patrzą na was, a często także stanowicie ważne punkty odniesienia".

Młodym, nieświadomym istotom wpajamy, że „sport to zdrowie”, a ja się pytam, co to za zdrowie?!! Czy „sportowiec” zażywający „koks” kilka razy w tygodniu i świadomie wyniszczający swój organizm wypowie takie słowa? Z pewnością nie. On nie ma do tego prawa! Może tylko uśmiechnąć się ironicznie i zaszywając w kącie szatni dalej skracać swój żywot. Tak, skracać żywot! Widać to choćby na przykładach wybitnych kolarzy, lekkoatletów czy kulturystów, że doping był dla nich zabójstwem. Walka o sławę, jak najlepszy wynik, a co za tym idzie o wielkie pieniądze, kompletnie przesłoniła obraz przyszłości, jaka rysowała się przed ludźmi zażywającymi „koks”. W wieku 30 lat organizm takiego człowieka jest wrakiem - wyniszczonym, kalekim, niepełnosprawnym… Jakie są tego przyczyny? Czy można temu zaradzić? Kto za to odpowiada?

Do najważniejszych przyczyn zażywania niedozwolonych środków z pewnością należą:

  • Nacisk mediów na wygraną
  • Powszechne postawy, że doping jest konieczny
  • Oczekiwania społeczności dotyczące rywalizacji międzynarodowej
  • Nagrody finansowe za wygraną
  • Możliwość bycia najlepszym na świecie
  • System opłacania zawodników oparty na wyniku sportowym
  • Podkreślanie przez trenerów wygranej jako jedynego celu walki sportowej
  • Cechy osobowe samych zawodników
  • Łatwość w "przebaczaniu" wpadek dopingowych przez organizacje krajowe i międzynarodowe

Jak widać przyczyny są bardzo różne. Niektóre tkwią w świadomości samego zawodnika, niektóre wychodzą od trenerów, a jeszcze inne wywołane są naciskiem ze strony samego społeczeństwa. Liczne komisje antydopingowe na całym świecie próbują walczyć z tą coraz bardziej rozprzestrzeniającą się „zarazą”. Jednak, jak to określił redaktor tygodnika „Wprost” Paweł Dłużewski: „Walka z dopingiem ma taki sens jak odśnieżanie Antarktydy”. Jeśli nie zmieni się nasza świadomość, to za kilka, kilkanaście lat sport zatraci swój charakter i poprzez rozwijający się w niebezpiecznym tempie doping genetyczny, stanie się rywalizacją ludzi-cyborgów o gigantyczne pieniądze i sławę.

Autorem publikacji jest:
mgr Stanisław Korbik
nauczyciel wychowania fizycznego
Szkoła Podstawowa im. Kornela Makuszyńskiego
w Lutomiu, gm. Sieraków

 

Bibliografia:

  1. „Świeżo malowane – doping w sporcie” – Tygodnik „Wprost” nr 1106, 8 luty 2004r.
  2. „Doping w sporcie i ogólnie” – autor nieznany, artykuł internetowy
  3. „Sport szkołą dla ciała, ducha i duszy” – Słowo do drużyny piłkarskiej poznańskiego „Lecha”, 22 stycznia 2004r. – Abp Stanisław Gądecki
  4. „Wypoczynek – to nie jest takie proste (12.2002) Psychologiczne aspekty wypoczynku. „Geneza sportu jest związana z obrzędowością religijną” – Mikołaj Gocur
  5. „Podmiotowość sportowca – barierą dla patologii we współczesnym sporcie” – Bogdan J. Kunicki, AWF Poznań – Zamiejscowy Wydział Kultury Fizycznej w Gorzowie
  
[ Zgłoś niedziałający link do pliku | Indeks działu Wychowanie fizyczne | Publikacje ]

Większość zamieszczonych publikacji zapisanych jest w formacie Adobe PDF.
Jeśli wybrany dokument po kliknięciu nie otwiera się, to należy na swoim komputerze zainstalować program Adobe Acrobat Reader. (link do pliku instalacyjnego poniżej).

Pobierz darmowe przeglądarki:
Adobe Reader 8.1.2 PL | Word Viewer | Excel Viewer | PowerPoint Viewer
 


Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ukazujących się na portalu publikacji.
Odpowiedzialność za treść artykułów, publikacji i komentarzy (w tym za naruszenie praw autorskich) ponoszą ich autorzy.

Administratorami serwisu są Hanna i Sławomir Góźdź.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL.
PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.38 sekund